Rozwód bez granic – czyli o rozwodzie na emigracji

Rozwód bez granic – czyli o rozwodzie na emigracji

Elżbieta od czterech lat przebywa na stałe we Francji. W Polsce pozostał jej mąż Marian. Już przed wyjazdem małżeństwo przezywało ciężkie chwile. Wyjazd za granicę upewnił kobietę jednak w swoich przekonaniach co do rozwodu. Teraz zastanawia się jak jej pobyt za granicą, może wpłynąć na sprawę rozwodową.

Z reguły, jeżeli rozważamy rozwód, a na stałe przebywamy za granicą, musimy odpowiedzieć sobie na bardzo ważne pytanie: gdzie wnieść pozew o rozwód? Jaki sąd będzie właściwy?

W tym przypadku będzie właściwe ostatnie wspólne miejsce zamieszkania, jeżeli pozwany małżonek w nim przebywa na stałe. Jeżeli nie Elżbieta musi wnieść pozew do sądu, który jest właściwy dla miejsca zamieszkania pozwanego. Jeżeli Elżbieta z mężem dojdą do konsensusu w sprawie rozwodu, oboje będą zgodni co do trwałego i zupełnego rozkładu pożycia, istnieje szansa, że kobieta nie będzie musiała przyjeżdżać. Wystarczy, że ustanowi pełnomocnika, który podczas sprawy rozwodowej zadba o jej interesy oraz przedstawi przed sądem usprawiedliwienie dotyczące nieobecności kobiety.

Czasem zdarzają się również sytuacje, że małżonkowie przebywają za granicą. Czy można orzec rozwód bez przyjazdu o Polski? Tak! Można wtedy uregulować kwestie rozwodowe za granicą. Wtedy sąd za granicą udzieli rozwodu na podstawie prawa, obowiązującego w kraju orzekania.

Sytuacja jest najprostsza, jeżeli kraj, w którym przebywają małżonkowie, jest członkiem UE. Wtedy mamy unormowane orzekanie w takich sprawach przez przepisy unijne. Na terenie UE można dokonać zgodnie z rozporządzeniem wybrać kraj, w którym chcemy przeprowadzić rozwód.

W następnych wpisach wrócimy jeszcze do trudniejszych kwestii dotyczących rozwodów na emigracji, a mianowicie omówimy sprawy, kiedy małżonkowie przebywają poza terytorium Unii Europejskiej.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *