Przedszkolna szopka – czyli kto może odebrać dziecko

Przedszkolna szopka – czyli kto może odebrać dziecko

Nasza znajoma przedszkolanka ostatnio opowiadała nam jakie sceny działy się u niej w pracy. Dlaczego wpis zaczynamy dość nietypowo i co ma przedszkole/szkoła/żłobek do rozwodu? O tym przeczytacie poniżej.

Mała Agatka nigdy nie wie co czeka ją po zajęciach przedszkolnych. Mama z tatą przynoszą jej po prostu wstyd przed całą grupą. Średnio parę razy w miesiącu kończy się to awanturą i wzywaniem policji na oczach wszystkich dzieci… Mama zabrania tacie odbierać ją z przedszkola, a tata Agatki się z tym nie zgadza, przysługuje mu przecież pełna władza rodzicielska…

Takie „walki” rodziców przed szkołami, przedszkolami, żłobkami to niestety nie jednorazowe incydenty a bardzo często standardowe zachowanie po rozwodzie. Emocje, które towarzyszą ich relacjom, są bardzo silne. Z doświadczenia wiemy, że o ile zdarza się kilka słusznych konfliktów o to, czy mąż/żona powinien odebrać dziecko to jednak znakomita większość awantur to nic innego jak pranie brudów, tylko że tym razem w znacznie szerszym gronie.

Co rodzic powinien wiedzieć na temat odbierania dziecka ze szkoły, jeżeli przysługuje mu niczym nieograniczona władza rodzicielska?

Najważniejszy jest wyrok rozwodowy. To w niego powinniśmy się dokładnie wczytać. Kiedy zaczynaliśmy pisać naszego bloga, powstał wpis dotyczący zmian w prawie rodzinnym, które nastąpiły trzy lata temu. Zmiany te dotyczyły władzy rodzicielskiej, a mianowicie tego, że od nowelizacji sąd już obligatoryjnie nie ogranicza władzy rodzicielskiej przy wyroku rozwodowym jednemu z rodziców. Więcej o tym przeczytacie tutaj: Co nowego w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym

Teraz funkcjonuje inna rzeczywistość, przypadki ograniczania władzy rodzicielskiej nie są tak częste, co tylko prowokuje skonfliktowanego rozwodem rodzica, który nie zgadza się, aby dziecko było odbierane ze szkoły, i robi to często bez żadnego powodu.

Najlepszym rozwiązaniem jest jasne, klarowne uregulowanie kontaktów z dzieckiem już na etapie rozwodu. Im będzie ono „ściślejsze”, tym mniej niespodzianek czeka nas, jeżeli wiemy, że była żona czy były mąż nie odpuszczą sytuacji konfliktowych. Jeżeli we wniosku o uregulowanie kontaktów zawrzemy, że dziecko np. w środy może być odbierane z placówki szkolnej czy przedszkolnej, to drugi rodzic choćby się starał, nic nie wskóra. Znacznie większy problem mają rodzice, którym władza rodzicielska została ograniczona i nie mogą odebrać dziecka ze szkoły czy przedszkola.

Na sam koniec, zachęcamy rodziców do porozumienia. Wiele dzieci z relacji psychologów przeżywa traumę związaną z odbiorem ze szkoły czy przedszkola. Uregulujmy swoje sprawy w świecie dorosłych. Zalecamy również do rozmowy z dyrekcją placówki z opisaniem sytuacji, podeprzyjmy to okazaniem wyroku rozwodowego, aby pracownicy nie mieli wątpliwości, że mogą wydawać dziecko.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *