Jaki rozwód będzie najszybszy?

Jaki rozwód będzie najszybszy?

Zgodnie z obietnicą z poprzedniego wpisu, dziś odpowiemy na drugie pytanie, które zadał nam nasz czytelnik podczas świąt.

Czy można się rozwieść na pierwszej rozprawie?

Oczywiście, że tak! Bardzo często w praktyce naszej kancelarii, uczestniczymy tylko w jednej rozprawie rozwodowej z naszym klientem. Jednak to ile będzie trwał nasz rozwód, zależy od wielu czynników. Żeby lepiej Państwu zobrazować, co mamy na myśli, dwa krótkie przykłady, tego, jakie mogą być rozwody.

Klaudiusz rozwodzi się z żoną. Byli małżeństwem przez 8 lat. Mają dwójkę dzieci 7-letnią Nadię i 3-letniego Olka. Klaudiusz chce sprawować z żoną opiekę naprzemienną, żona nie chce o tym słyszeć. Zarzuca mu niewierność i oskarża go o rozpad ich małżeństwa. Do tego Klaudiusz uważa, że alimenty, których żąda żona na dwójkę dzieci, są absurdalnie wysokie. I najważniejsze kwestia domu, przecież to głównie on na niego zarabiał, a żona chce go dla siebie. – to rozwód numer jeden!

Emilia ma za sobą 7 miesięcy separacji mężem. Pobrali się dwa lata temu. Zarówno ona jak i mąż chcą rozwodu bez orzekania o winie. Nie mają dzieci. Mieszkanie, w którym obecnie mieszka jest prezentem od rodziców, które dostała parę lat przed ślubem. Innego majątku do podziału nie ma – to rozwód numer dwa!

Chyba nie mają Państwo wątpliwości, że jeżeli któryś z wyżej opisanych rozwodów ma odbyć się już na pierwszej rozprawie, to będzie to właśnie ten drugi. Orzeczenie o rozwodzie może odbyć się już na pierwszej rozprawie, jeżeli okoliczności sprawy są podobne jak w historii Emilii. Jeżeli strony są zgodne, nie ma żadnych punktów spornych to tylko jedna rozprawa, wchodzi w grę.

Jeżeli natomiast rozwód jest z orzeczeniem o winie, jeżeli z małżeństwa narodziły się dzieci, czy jeżeli małżonkowie nie mogą dojść do porozumienia w sprawach majątkowych, to bez wątpienia taki rozwód potrwa dłużej. Sąd musi przeprowadzić postępowanie dowodowe, kierować się dobrem dzieci, wysłuchać wszystkich świadków, a to trochę trwa… Nie bez znaczenia ma również, miasto, z którego pochodzimy. Z doświadczenia wiemy, że w większych miastach dłużej klienci czekają na wyznaczenie rozprawy rozwodowej. Znamy przypadki, gdzie po pierwszej rozprawie, druga została wyznaczona w bardzo odległym terminie.

Tymczasem już jutro odpowiemy na trzecie pytanie. Serdecznie zapraszamy.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *