Świąteczne dramaty

Świąteczne dramaty

Rozwody możemy podzielić na dwie grupy. Te lekkie, szybkie i bezproblemowe, i te, które są ich zupełnym przeciwieństwem. Właśnie ten drugi rozwód niedawno przechodził Aleksander… Pomiędzy nim a żoną od dłuższego czasu nie było porozumienia, a cała sprawa to była istna walka o wszystko i o nic. Emocje po wrześniowym rozwodzie powoli opadały, do czasu świątecznej burzy.

Podczas spraw rozwodowych spór pomiędzy stronami dotyczył, również kontaktów Aleksandra z małoletnią córką Jagodą. W wyroku rozwodowym sąd orzekł, że dziewczynka wigilie i połowę pierwszego dnia świąt spędza z mamą, natomiast w pierwszy dzień świąt od godziny 14: 00 jest u taty.

Żona jednak postanowiła spędzić z córką i nowym partnerem święta w ciepłych krajach. Poinformowała Aleksandra przez e-maila, że córki nie będzie w święta…Córka Aleksandra czuję się rozdarta, z jednej strony chcę wyjechać z mamą, a z drugiej nie wyobraża sobie świąt bez taty. Boże Narodzenie z radosnego wydarzenia zamieniło się w duży dramat dla dwunastolatki. Aleksander natomiast jest wściekły na żonę i przyszedł do kancelarii z pytaniem, czy żona może tak robić?

Dzisiejszy wpis poświęcimy tematyce, kontaktów rodzica z dzieckiem w okresie świątecznym. Zgodnie z wyrokiem rozwodowym Aleksandra, zarówno on, jak i była żona, mają niczym nieograniczoną władzę rodzicielską. Aleksander ma wyznaczony kontakt w święta, a żona powinna respektować ustalenia sądu. Natomiast w porozumieniu dotyczącym wyjazdu dziecka za granicę, które zostało spisane przez rodziców, wskazane jest, że rodzic tylko w szczególnych przypadkach może zabronić drugiemu rodzicowi, wyjazdu z dzieckiem.

Czy święta to ten szczególny przypadek?

Warto rozważając temat kontaktów z dzieckiem po rozwodzie, zwrócić uwagę na art. 97. § 1.kodeksu rodzinnego i opiekuńczego:

§ 1. Jeżeli władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom, każde z nich jest obowiązane i uprawnione do jej wykonywania. § 2. Jednakże o istotnych sprawach dziecka rodzice rozstrzygają wspólnie; w braku porozumienia między nimi rozstrzyga sąd opiekuńczy.

Zgodnie z planem rodzicielskim Aleksander może, tylko wskazując konkretną przyczynę, nie wyrazić zgody na wyjazd córki za granicę. Jednak w jego ocenie brak możliwości spędzenia świąt z dziewczynką to poważny i konkretny powód. Oczywiście Aleksander może pojechać do żony pierwszego dnia świąt Bożego Narodzenia, z wyrokiem sądowym w ręku i wezwać policję, w celu sporządzenia notatki służbowej, że kontakt się nie odbył. Jednak biorąc pod uwagę dobro dziecka zawsze, radzimy klientom próbę mediacji z byłymi małżonkami. Może perspektywa rozstrzygnięcia sprawy przez sąd, wpłynie na żonę Aleksandra? Czy nie da się wyjechać po świętach? To pozostawiamy do rozważenia naszym czytelnikom.

Dodam jednak na sam koniec, że sporządzenie notatki policyjnej dotyczącej nierespektowania wyroku sądowego jest bardzo znaczące, jeżeli chodzi o przyszłą sprawę w kwestii utrudniania kontaktów z dzieckiem. Dobrze przygotowując się do takiej sprawy mieć taką notatkę, i wykorzystać ją do celów dowodowych. Jeżeli sytuacja z kontaktami Aleksandra z córką będzie się powtarzała to jedyne rozsądne rozwiązanie.

Na zakończenie apelujemy o rozwagę. Nie róbmy dzieciom ze świąt tytułowego dramatu. Jeżeli ciężko nam dojść do porozumienia z byłym partnerem, kierujmy się wyrokiem rozwodowym. A jeżeli to nie pomoże, udajmy się na poradę do kancelarii, czy psychologa. Specjaliści przedstawią nam wszystkie możliwe rozwiązania z takich sytuacji. Z racji okresu świątecznego zapraszamy do lektury kolejnych części „świątecznych dramatów” oczywiście w tematyce rozwodowej.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *