Dzień taty i wakacje…

Dzień taty i wakacje…

Tytuł pewnie Państwa zaintrygował, jednak z pozoru dwa różne wydarzenia w życiu dziecka, mają wiele wspólnego. Miesiąc temu w naszej kancelarii pojawił się klient, którego sprawę rozwodową prowadziliśmy 4 lata temu. Rozwód należał do tych z kategorii „spokojnych” alimenty, opieka i kontakty z dzieckiem stron były wcześniej ustalone pomiędzy małżonkami. Niestety rok w rocznie od rozwodu pojawiały się konflikty na linii klient jego była żona… dotyczyły okresu wakacyjnego. Klient chciał zabrać swoją córkę na wspólne wakacje, i co roku jego żona mu to uniemożliwiała… pomimo, że w wyroku rozwodowym zasądzone były 3 tygodnie wakacji córki z ojcem. Jagoda córka klienta bardzo chciała spędzić wakacje z ojcem, ale jej prośby również co roku nie odnosiły żadnego skutku. Była żona się nie zgadzała nie wskazując na żadne powody swojej decyzji, często wywoziła córkę na całe wakacje na działkę do swoich rodziców, albo wyjeżdżała z nią i swoim nowym partnerem na wakacje w tym terminie, kiedy klient od dawna zapowiadał jej swoje plany wakacyjne.

W tym roku postanowił, że będzie inaczej… dlaczego żona, po raz kolejny nie pozwala mu zabrać córki na wakacje nie podpierając swojej decyzji żadnymi argumentami?

Grzegorz nasz klient przyszedł do kancelarii bo zadecydował, że w te wakacje pojedzie z córką do Grecji, i nikt mu w tym nie przeszkodzi. Ponieważ miał obawy, że była żona po raz kolejny powie: „nie bo nie” a jego córka przepłacze znowu połowę wakacji, postanowił wystąpić do sądu rodzinnego i opiekuńczego o rozstrzygnięcie w istotnych sprawach dziecka. W istotnych sprawach dziecka (takich jak wyjazd na zagraniczne wakacje) rozstrzygają rodzice wspólnie, jednak w przypadku braku takiego porozumienia pomiędzy nimi rozstrzyga sąd rodzinny! Warto wskazać, że nasz klient ma władze rodzicielska i w pełni przysługuje mu prawo do jej wykonywania. To było jedyne słuszne rozwiązanie tej sytuacji, nie chciał eskalować konfliktów z byłą żoną, odpuścił kwestie nie respektowania przez nią wyroku sądu dotyczących kontaktów z córka w wakacje… jednak postanowił walczyć! Czeka na rozstrzygnięcie sądu i powoli opracowuję plan zwiedzania Grecji z córką.

Myślę, że po lekturze dzisiejszego tekstu łatwo zinterpretować sens tytułu, zakończenie roku szkolnego zapowiada długo wyczekiwane wakacje nie tylko przez dzieci, ale także przez ojców. Dziś te dwie daty się zbiegły.

Życzymy wszystkim ojcom aby w pełni mogli korzystać ze swoich praw i aby rozwód nigdy nie wpłynął na ich relacje ze swoimi dziećmi. A dzisiejsza historia naszego klienta, powinna być lekcją dla każdego ojca, że warto walczyć i zabiegać o czas ze swoim dzieckiem.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *