Dobro dziecka a sprawa o rozwód – historia Adasia

Dobro dziecka a sprawa o rozwód – historia Adasia

Rozwód rodzica jest dla dziecka zawsze silnym przeżyciem. Niejednokrotne w naszych wpisach podkreślaliśmy jak ważne jest dobro dziecka w sprawach o rozwód. Pamiętacie historię Anielki(tutaj: Rozwód a dzieci), czy wpis dotyczący syndromu DDRR – dorosłych dzieci rozwiedzionych rodziców(tutaj: DDRR)? Jeżeli nie warto jeszcze raz je przeczytać, szczególnie po dzisiejszym tekście. Co to jest dobro dziecka? Nie ma kodeksowej definicji ,co to jest dobro dziecka, jednak możemy wskazać, iż jest to wartość, która wymaga nadrzędności w stosunku do interesów innych osób, i dobrem dziecka Sąd będzie się kierował w sprawie rozwodowej.

Sąd orzekając rozwód ustala czy nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia, ale również zbada czy rozwód nie będzie stał w sprzeczności z dobrem małoletnich dzieci. Mówimy o zupełnym rozkładzie pożycia, kiedy pomiędzy małżonkami nie istnieje, żadna więź mowa tu o więzi ekonomicznej, emocjonalnej i fizycznej. Natomiast rozkład pożycia jest trwały, gdy oparta na doświadczeniu życiowym ocena prowadzi do wniosku, że w danych okolicznościach sprawy powrót małżonków do wspólnego pożycia nie jest możliwy. I warto pamiętać, iż obie te przesłanki muszą występować łącznie, aby Sąd orzekł o rozwiązaniu małżeństwa. Sąd jednak nie orzeknie rozwiązania małżeństwa, jeżeli będzie to stało w sprzeczności z dobrem małoletnich dzieci. Co jeżeli Sąd będzie miał wątpliwości co do dobra małoletnich dzieci w przypadku orzeczenia rozwodu lub jeden z małżonków podniesie, iż rozwód jest sprzeczny z dobrem małoletniego dziecka? Takie sytuacje zdarzają się rzadko ale jednak zdarzają. Dużo tu zależy od składu orzekającego, Sąd jednak może chcieć zaciągnąć opinii Zespołu Specjalistów Sądowych.

Z praktyki naszej kancelarii możemy Państwu przytoczyć, zupełnie inną sytuację, nie odważymy się oczywiście wskazać, iż czasem tylko rozwód pozwala uchronić małoletnie dzieci przed narastającymi konfliktami rodziców i powinniśmy się rozwieść dla „spokoju”, jednak mamy nadzieję, że poniższa historia skłoni Państwa do głębszych refleksji. Dziś wpis wygląda troszkę inaczej, bo historia będzie na końcu.

Dziewięcioletni Adaś od 7 miesięcy zachowuję się bardzo dziwnie. Nauczyciele w szkole mają poważny problem, Adaś bije inne dzieci, reaguje na wszystko agresją, przeklina i wszystkim mówi „zniszczę Ci życie”. Dodatkowo ma problemy w nauce i nie słucha poleceń nauczycieli. Stracił wszystkich kolegów, bo mieli dość przekleństw i bicia z jego strony. W sprawę postanowiła włączyć się Pani pedagog i psycholog. Po rozmowach z chłopcem i rodzicami okazało się, że „zniszczę Ci życie” usłyszał u swoich rodziców, ponieważ matka do ojca jak i ojciec do matki mówią to parę razy w tygodniu. Te wszystkie przekleństwa również były zasłyszane w kłótniach rodziców, których chłopiec zawsze był świadkiem. Chłopiec stał się nerwowy, agresywny i przestało mu zależeć na szkole, kolegach i dobrych stopniach. Załamany Adaś powiedział w końcu Pani pedagog: „niech się rozejdą, to jest nie do wytrzymania”. Sytuacja w domu chłopca jest bardzo napięta, rodzice są w trakcie rozwodu, nie potrafią się porozumiewać nawet w najprostszych kwestiach związanych z życiem codziennym, co powoduje te awantury. Sposób w jaki rodzice chłopca się „rozwodzą”, wciągając go w nieustające konflikty, powinien być przestrogą. Czy dziecko musi być świadkiem tego wszystkiego?

Powyższa historia chłopca, który przez rozwód rodziców i nieustające kłótnie nie jest sobie w stanie poradzić z problemami jest doskonałą lekcja dla rodziców, którzy są właśnie w trakcie rozwodu. Nie da się przejść rozwodu rodziców bezboleśnie, ale tak naprawdę to od nich zależy, jak odbije się on na psychice dzieci. Ciężko również powiedzieć Państwu wprost, co należy robić w sytuacjach tak zaciętych konfliktów. Sami oceńmy naszą sytuację ale w swojej ocenie kierujcie się głównie tym co jest dobre dla waszego dziecka. Z racji grudniowej, świątecznej atmosfery, pozwoliliśmy sobie na troszkę bardziej refleksyjny tekst.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *