Na tapczanie siedzi leń, nic nie robi cały dzień – historia męża i żony mieszkających razem po rozwodzie

Na tapczanie siedzi leń, nic nie robi cały dzień – historia męża i żony mieszkających razem po rozwodzie

Wierszyk Brzechwy o leniu zna każdy. Bohaterka dzisiejszej historii, aż za dobrze. Niestety małżeństwo się nie udało, tak bywa i z tym Katarzyna się pogodziła, z wspólnym mieszkaniem po rozwodzie też, choć jest ciężko, ale z tym  że utrzymuje sama dzieci i w zasadzie męża też już zgodzić się nie może. Od rozwodu minęło półtora roku. Mąż szuka pracy nadal… dlaczego nadal? Już podczas sprawy rozwodowej był bezrobotny. Alimentów nie płaci regularnie, ale za to regularnie opróżnia lodówkę. Pani Kasia sama utrzymuje dom, mąż nie dokłada do rachunków, czasem rzuci jakąś stówkę i uważa, że to wystarcza. Z czego żyje? Drobne prace dorywcze, pomimo wyuczonego zawodu(tak po prostu jest wygodniej). A jak Pani Kasia jest w pracy, to gra w karty z kolegami na mieście(nigdy nie w domu, żeby nie miała mu nic do zarzucenia). A co z prowadzeniem domu? Po 8 godzinach pracy nasza bohaterka biegnie odebrać dzieci ze szkoły, wraca do domu, robi obiad na dwa dni, sprząta, pierze, prasuje, odrabia lekcje z synami. Na drugi dzień ten obiad, który był na dwa dni, dla dzieci dziwnym trafem zawsze znika… Lodówka, choć zakupy wczoraj zrobiła – pusta. Mąż nie wie, że mieszkają razem, ale prowadzą odrębne gospodarstwa domowe. Rzuca Pani Kasi rzeczy do prania… nigdy nie sprząta (nawet swojego pokoju), dzieci odebrać ze szkoły też nie ma czasu. A co mąż robi? Szuka pracy na tapczanie przed telewizorem z piwkiem, na które ma pieniądze w przeciwieństwie do alimentów. I tak od prawie 2 lat… Przy rozwodzie obiecywał jej, że znajdzie mieszkanie wyprowadzi się, a ona go spłaci. Pani Kasia już dawno myślała o podziale majątku, jednak dopiero teraz podjęła decyzję… Zauważyła, że byłemu mężowi jest tak po prostu wygodnie.

Jak to możliwe, że Pani Katarzyna po rozwodzie mieszka z mężem?

W sierpniu 2014r orzeczono rozwód, Sąd w wyroku przyznał jeden pokój mężowi, synowie dostali drugi – największy, a ona trzeci. Zarówno Katarzyna, jak i mężowi przysługuje prawo do lokalu i to komplikuje jej sytuację. Ona i mąż są współwłaścicielami. I teraz, choć sytuacja wydaję się beznadziejna Pani Kasia w zasadzie, jeżeli chce faktycznie pozbyć się męża z mieszkania powinna rozważyć podział majątku. Pani Kasia rozwija się zawodowo, postanowiła, że spłaci męża. Warto wskazać, iż orzeczenie o podziale majątku wspólnego, w wyniku którego sąd przyznaje mieszkanie jednemu małżonkowi, zawiera obowiązek opuszczenia lokalu przez drugiego małżonka.

Wniosek o podział majątku:

Wniosek o podział majątku wspólnego składamy do sądu rejonowego właściwego według miejsca położenia majątku, a jeżeli wspólność ustała przez śmierć jednego z małżonków-do sądu spadku czyli co do zasady Sąd ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy. Od wniosku pobiera się opłatę stałą w kwocie 1.000 zł. Jeżeli wniosek zawiera zgodny projekt podziału, pobiera się opłatę stałą w kwocie 300 zł.

Oczywiście wiele też zależy, czy nasz wniosek będzie zwierał zgodny projekt. Co może być dowodami w przypadku, gdy powstaje spór? Najczęściej są to rachunki. Bardzo często sąd dzieli pół na pół jednak warto wskazać, iż sąd również ocenia nakład osobistej pracy w prowadzenie gospodarstwa domowego, budowę domu. Skład i wartość majątku ustala sąd. Jeśli między małżonkami istnieje rozbieżność co do wartości majątku, niezbędne może się okazać powołanie biegłego.

Czy warto? Oczywiście, że tak, jeżeli nie zdecydowaliśmy się na podział majątku, przy rozwodzie a takie sytuacje jak wyżej mają miejsce, to najlepsze wyjście. Kwestią alimentów, a właściwie ich braku od męża Pani Kasi zajmę się w najbliższym wpisie, na którego już dziś zapraszam.

A na sam koniec cytując: „Gdy Ty się męczysz i robisz pranie, a mąż leży na tapczanie”- pamiętaj nie ma sytuacji bez wyjścia!

rozwodkrakow

Jeden komentarz “Na tapczanie siedzi leń, nic nie robi cały dzień – historia męża i żony mieszkających razem po rozwodzie

  1. Violetts

    A co w sytuacji kiedyvlokal jest komunalny i malzonek ma mozliwosc zlozenia do urzedu o swoje (gdy tam zamieszkalismy bylo mniej dzieci) a ma tylko 2 pokoje? I reszta to jak wyzej.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *