„Zejdź mi z oczu, zniszczę Cię idiotko” – czyli o rozwodzie ze sprawcą przemocy psychicznej.

„Zejdź mi z oczu, zniszczę Cię idiotko” – czyli o rozwodzie ze sprawcą przemocy psychicznej.

Krystyna mieszka pod Warszawą, w dzielnicy domów jednorodzinnych. Sąsiadami są sami szanowani powszechnie ludzie. Tu nie mieszkają rodziny z problemami alkoholowymi, bezrobotni czy osoby po „przejściach” z prawem. Dzień Krystyny wygląda codziennie tak samo. Zawsze wychodzi o stałych porach do sklepu, o stałej porze kładzie się spać, o stałej porze podaje obiad. Wychodzi z domu tylko na pół godziny robi zakupy i szybko wraca do domu. Każdy ma ją za szczęśliwą kobietę, dzieci odchowane wyjechały za granicę, ma wspaniałego i szanowanego męża (wojskowego o wysokim stopniu), piękną willę i pieniądze. Nikt jednak nie wie co się dzieje za drzwiami domu Pani Krystyny. Nikt nie wie, że mąż wyznacza jej tylko 30 minut poza domem. Pani Krystyna w swoim domu najczęściej słyszy:

-„Gówno mnie obchodzisz”

-„Jesteś nikim”

-„Jesteś stara zdychaj”

-„Nie dam Ci pieniędzy Ty darmozjadzie”

-„Spóźniłaś się z obiadem 10 minut, do niczego się nie nadajesz”

Mąż Pani Krystyny dla sąsiadów, miły, uprzejmy, życzliwy. A dla żony? Zwracał się tylko jak powyżej. Mąż starał się tresować żonę. Obiad musiał być na 14:35 minuta spóźnienia to kolejna oblega pod kątem żony. Myślicie, że ta historia jest przesadzona? Niestety nie… przy dzieciach starał się hamować grał idealnego męża tatę, ale jak dzieci wyjeżdżały na obozy, zielone szkoły to zaczynało się piekło dla Pani Krystyny. Po wyjeździe za granicę dzieci, Krystyna słyszała codziennie, że jest nikim. Mąż Krystyny zabierał jej pieniądze, mówiąc, że nie umie nimi gospodarować. Próbował uzależnić ją finansowo od siebie. W zasadzie nie zwracał się do niej po imieniu, każde zdanie zaczynał od „ Ty idiotko”. Jak opowiedziała o tym siostrze powiedziała:

„ Krysia masz wszystko nie narzekaj, nie pije nie bije to co będziesz odchodzić, on tylko jest nerwowy”. Najgorsze były dni jak coś nie wychodziło mu w pracy. Pani Krysia wtedy przepraszała męża, że żyję… Straszne prawda?

Krysia postanowiła jednak odejść. Zaczęła czytać w Internecie o przemocy psychicznej, oczywiście pod nieobecność męża w domu (od razu czyściła historię przeglądania, gdyż mąż zawsze ją sprawdzał).

Pierwszy krok ma już za sobą postanowiła się rozwieść.

Stosowanie przemocy psychicznej wobec małżonka stanowi okoliczność,  która pozwala przypisać winę małżonkowi za rozpad małżeństwa, a więc można skutecznie ubiegać się o rozwód z orzeczeniem o winie małżonka. Niestety wiele kobiet żyję w przeświadczeniu, że rozwód z wyłącznej winy męża możliwy jest tylko, gdy w małżeństwie występuje przemoc fizyczna, nadużywanie alkoholu czy zdrada. Nic bardziej mylnego przemoc psychiczna też, jest przesłanką do orzeczenia rozwodu z wyłącznej winy. Jeżeli w naszym małżeństwie występuje przemoc psychiczna uzasadnione jest żądanie rozwodu z winy małżonka.

O czym należy pamiętać?

Najważniejszą w takim przypadku kwestią jest udowodnienie tej winy. Mąż Pani Krystyny stosuje przemoc za tzw. „ zamkniętymi drzwiami”. Nie wszczyna awantur na ulicy, jest szanowanym człowiekiem na wysokim stanowisku. Tu pojawia się problem. O dowodach w rozwodzie pisałam TUTAJ. Wydruki sms, które pisał mąż do Pani Krystyny o obraźliwej wulgarnej treści, czy też nagrania z domowych awantur „za zamkniętymi drzwiami”. Jeżeli Pani Krystyna zdecydowała się na rozwód istotną okolicznością będzie również założenie Niebieskiej Karty.

 Pamiętajmy również, że udowodnienie przemocy psychicznej może okazać się początkiem nowego życia. Zgodnie z  art. 58 krio w wypad­kach wyjąt­ko­wych, gdy jeden z mał­żon­ków swym rażąco nagan­nym postę­po­wa­niem unie­moż­li­wia wspólne zamiesz­ki­wa­nie, sąd może naka­zać jego eks­mi­sję na żąda­nie dru­giego mał­żonka.

 Na sam koniec zapraszam TUTAJ do lektury tekstu o podobnej tematyce.

6 komentarze “„Zejdź mi z oczu, zniszczę Cię idiotko” – czyli o rozwodzie ze sprawcą przemocy psychicznej.

  1. Jolka

    „Krysia masz wszystko nie narzekaj, nie pije nie bije to co będziesz odchodzić, on tylko jest nerwowy” – zawsze się znajdzie ktoś taki! A takiego chłopa utłuc to mało!

  2. Anna

    Skąd ja znam tę historię😞
    Tyle,że z powodu leczenie się przeze mnie na depresję,to ja byłam dla sądu tą ,która przyczyniła się i zasłużyła ,aby mąż odszedł do innej zabierając mi rzecz najcenniejszą…córkę😞😢
    Widocznie trafiłam na wredną sędzinę,albo miałam zbyt mało pieniędzy na należytą obronę

  3. Lidka

    Byłam w takiej samej sytuacji od 11.2015 jestem po rozwodzie z winy byłego, Nie miałam adwokata nikt mi pozwu nie pisał , nawet nie płaciłam za rozwód!!!. Miałam 4 swiadków podanych jednak sąd tylko 2 przesłuchał owszem trwało to 16mc. ale tylko dlatego ,że nie zgłaszał sie na rozprawy. Na pewno długo jeszcze bede dochodzić do siebie aby zacząć normalnie żyć bo tak mi spaczył moją godność osobista Mam nadzieje ze z pomoca neurologa pomoze szybko Kobiety nie dajcie sie lepiej chleb z margaryna w spokoju niż kotleta w strachu.

  4. Ania

    A ja dalej tkwie w takim związku ponad dwadzieścia lat.Nie mam siły walczyc .Ta przemoc psychiczna zniewoliła mnie do reszty.Najgorsze jest to wszystko widzą. Tego sie wstydzę najbardziej

  5. Ela

    Przeszłam to samo ale kiesy powiedziałam dość wyprowadziłam się z córka z domu założyłam sprawę o znęcanie . Dostał wyrok w zawiasach ale na rozwód z orzeczeniem jego winy czekam przeszło 5 lat teraz w trakcie apelacji bo on się nie zgadza na wyrok pierwszej instancji . Wiec co każdy sąd w Polsce sądzi inaczej . Sprawiedliwy niezawisły …. ludzie o co tu chodzi nie mam już siły

  6. Magi

    W praktyce udowodnienie winy męża jest s takim wypadku niemożliwe. Wiem co mówię bo sama byłam w takiej sytuacji. Ale trzeba się ratować, nawet za cenę ubóstwa i braku emerytury. Mi się udało. Życie jest krótkie.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *