Dogadajmy się! Rozwód, mediacje i „Listy do M”!

Dogadajmy się! Rozwód, mediacje i „Listy do M”!

Idą święta w związku z tym klimatycznym czasem postanowiłam coś napisać w przypływie emocji świątecznych, ale oczywiście w naszej tematyce rozwodowej. Kraków cały w choinkach. Co kojrzy nam się ze świętami? Dla mnie pierwszym skojarzeniem jest SPOKÓJ i POROZUMIENIE.

Pamiętacie „Listy do M” pierwszą część? W fabule przeplatają się losy wielu bohaterów, a wszystko dzieje się w świątecznym czasie. Najbardziej zapamiętałam wątek filmowego małżeństwa granego przez Agnieszkę Dygant i Piotr Adamczyka. Dlaczego o tym wspominam na blogu rozwodowym? W filmie właśnie okresie świątecznym serialowe małżeństwo nawiązało nić porozumienia. Nie będę pisać o tym, co działo się w drugiej części, bo pewnie wśród czytelników wiele osób jeszcze nie widziało filmu. Jednak niestety życie to nie film, nie zawsze możemy się porozumieć z byłymi partnerami, niezależnie od pory roku… Ale to temat na inne rozważania.

Jak to się ma do naszego bloga? Najbardziej z porozumieniem, kojarzą mi się mediację. Dziś trochę więcej o nich. Pisałam już kiedyś o tym tutaj.

Mediacje – zgodnie z definicją to próba doprowadzenia do ugodowego i satysfakcjonującego obie strony rozwiązania konfliktu. Albo pisząc prościej, jest to bardzo często jedyny sposób, żeby dojść do porozumienia z ex małżonkiem. Po co stosujemy mediację ?

  1. Ustanowienia warunków rozstania
  2. Próba pojednania i zażegnania konfliktu
  3. Zgłębienie się w problematykę konfliktu w celu zażegnania go

Z psychologicznego punktu widzenia, jest to pewien sposób na ‚łagodniejsze’ przeżycie rozwodu. Ile emocji potrafi towarzyszyć na sali sądowej, myślę, że dobrze Państwo wiedzą… Jeżeli sami dobrowolnie próbujemy dogadać się w kwestii finansowej, podziału majątku, opieki nad dziećmi czy alimentów to dobry znak. W poprzednim wpisie bliżej było o mediacjach z inicjatywy sądu, dziś, żeby było sprawiedliwie najpierw o mediacjach z naszej inicjatywy.

Wbrew pozorom wszczęcie mediacji to naprawdę prosta procedura. Wniosek o wszczęcie mediacji składamy bezpośrednio u mediatora. Co we wniosku musi być? Przede wszystkim oznaczenie stron, których mediacja dotyczy, podanie danych, oraz sprawy, w jakiej ma być przeprowadzone postępowanie mediacyjne. Bardzo ważne jest dokładne określenie naszego żądania oraz przytoczenie argumentacji uzasadniającej nasze żądanie. I podpis, nie zapominajmy o naszym własnoręcznym podpisie!

Przy ostatnim wpisie dotyczącym mediacji, padło pytanie o koszty. I u nas w kancelarii często padają takie pytania. Wielu klientów je zadaję, będąc w przeświadczeniu, że mediacja to droga sprawa. W pierwszej kolejności chcę podkreślić, iż koszt takich mediacji jest uzależniony od tego, czy mediacje trwają z inicjatywy sądu, czy naszej.

Koszty mediacji z inicjatywy sądu określone w Rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z dnia 30 listopada 2005 r. w sprawie wysokości wynagrodzenia i podlegających zwrotowi wydatków mediatora w postępowaniu cywilnym:

§1. Rozporządzenie określa wysokość wynagrodzenia mediatora za prowadzenie postępowania mediacyjnego w sprawach cywilnych, wszczętego na podstawie skierowania sądu, i wydatki mediatora podlegające zwrotowi.

§2. 1. W sprawach o prawa majątkowe wynagrodzenie mediatora wynosi 1 % wartości przedmiotu sporu, jednak nie mniej niż 30 złotych i nie więcej niż 1.000 złotych za całość postępowania mediacyjnego.

2. W sprawach o prawa majątkowe, w których wartości przedmiotu sporu nie da się ustalić, oraz o prawa niemajątkowe wynagrodzenie mediatora za pierwsze posiedzenie mediacyjne, przeprowadzone w wyznaczonym przez sąd czasie mediacji, wynosi 60 złotych, a za każde następne posiedzenie – 25 złotych.

3. Jeżeli sąd upoważnił mediatora do zapoznania się z aktami sprawy, wynagrodzenie za całość postępowania, o którym mowa w ust. 1 i 2, podwyższa się o 10%.

§3. Zwrotowi podlegają udokumentowane i niezbędne wydatki mediatora poniesione w związku z przeprowadzeniem mediacji na pokrycie kosztów:

1. przejazdów-w wysokości i na warunkach określonych w przepisach dotyczących wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej i samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej na obszarze kraju;

2. zawiadomień stron;

3. zużytych materiałów biurowych;

4. wynajmu pomieszczenia niezbędnego do przeprowadzenia posiedzenia mediacyjnego, w wysokości nieprzekraczającej 50 złotych za jedno posiedzenie.

Jeżeli chodzi o mediacje z naszej inicjatywy, koszty mediacji regulowane są przez rynek. Ciężko mi wskazać konkretną kwotę. Przeważnie decydując się, na konkretny ośrodek mediacyjny możemy sprawdzić cennik.

Nie zawsze mamy szansę się dogadać, ale w tych przypadkach gdzie istnieje cień powodzenia, chociaż spróbujmy!

Ps. Wklejam link do bardzo przystępnie napisanej notatki o mediacji. Zajrzyjcie na stronę Ministerstwa Sprawiedliwości.

Krótko i na temat 🙂

rozwodkrakow

Kancelaria Kraków

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *