Kogo kochasz bardziej, mamusię czy tatusia?

Kogo kochasz bardziej, mamusię czy tatusia?

Anielka, pamiętacie dziewczynkę z poprzednich wpisów? To ona z wesołej rezolutnej dziewczynki zmieniła się w skrytą, smutną i zamkniętą w sobie. Dzięki komu? A dzięki tytułowej mamusi i tytułowemu tatusiowi. Niestety zapomnieli, że dziecko to nie rzecz, którą można sobie wyrywać. Rozwód był burzliwy, rozstanie pełne awantur i jeszcze jakby było, mało rodzice próbowali dzieckiem manipulować. Mama kupowała Anielce drogie lalki, żeby już nie kochała tatusia. A Tatuś brał na wycieczkę, żeby już nie kochała mamusi. I to ciągłe zadawanie pytań: „Kogo kochasz bardziej?” – to rzutuje na jej dzisiejsze relacje z rówieśnikami i otoczeniem, już nie wspomnę, że wystąpienie syndromu DDRR (DOROSŁE DZIECI ROZWIEDZIONYCH RODZICÓW) jest u niej prawie pewne! Co prawda nie jestem psychologiem i nie mnie wydawać opinie co będzie działo się z jej życiem, jednak wiem na podstawie doświadczeń zawodowych, co dzieje się z takimi dziećmi. Jeżeli matka czy ojciec próbują załatwić swoje sprawy, manipulując dziećmi, naprawdę może wydarzyć się tragedia.

„Kogo kochasz bardziej?”

To irracjonalne pytanie nawet w dzisiejszych nowoczesnych czasach zadawane jest dzieciom. Pisałam już, o tym, jak rodzice w czasie rozwodu kształtują nie tylko swoje kontakty z dzieckiem, ale również jego przyszłość. Żaden Sąd, psycholog czy kurator nie zadałby takiego pytania dziecku! To sami rodzice krzywdzą swoje dzieci, pytając o to. Oczywiście wszystko, co poruszyłam wyżej, jest w kontekście sprawy rozwodowej. Często zdarza się, że klient przychodzący do kancelarii wpada na „genialny” pomysł zadania takiego pytania swojemu dziecku. Zawsze wprawia nas to w osłupienie. Jak można chcieć, aby nasze dziecko było wciągane w takie rozgrywki? Jak można chcieć, aby dziecko odpowiadało na takie pytanie?

Jak to wygląda w praktyce ? „Małoletni, którzy nie ukończyli lat trzynastu, a zstępni stron, którzy nie ukończyli lat siedemnastu, nie mogą być przesłuchiwani w charakterze świadków” – Kodeks Postępowania cywilnego art. 430.  Sąd nie robi wyjątków, bo takie życzenie mają rodzice! Czasem jednak może być przeprowadzone przesłuchanie dzieci o charakterze informacyjnym. To nie wygląda jak typowe przesłuchanie świadków podczas rozwodu. Wszystko to musi odbywać się na specjalnych warunkach. Często kończy się to rozmową z kuratorem, psychologiem czy na wywiadzie środowiskowym. Na czym polega takie przesłuchanie informacyjne? Jeżeli stopień rozwoju umysłowego, dojrzałość oraz stan zdrowia pozwala, można przesłuchać informacyjnie dziecko. I tu najważniejszą kwestią jest to, że takie przesłuchanie powinno odbywać się w PRZYJAZNYM POKOJU! Pokój powinien spełniać kryteria zarówno techniczne, jak i zapewniać odpowiednią atmosferę, w której dziecko czuję się bezpiecznie. Sąd rozmawiając z dzieckiem w przyjaznym pokoju, pyta o najważniejsze rzeczy, które dotyczą dziecka, czyli opieka nad dzieckiem, kontakty z rodzicami. Tu wklejam link, dotyczący tego, jak taki pokój powinien wyglądać. Czasem na filmach widzimy jak sędzia rozmawia z dzieckiem przy małym stoliku, podczas kolorowania rysunków. Wygląda to bardzo podobnie. Takie przesłuchanie ma musi być wykonane z zapewnieniem jak najmniejszego stresu dla dziecka. Kolorowy pokój, zabawki i miły ton temu sprzyjają. Podczas przesłuchania rejestrowany jest dźwięk i zapis kamery. Najpierw taka rozmowa powinna być luźna, później dopiero następuje zadawanie już konkretnych pytań(jednak nigdy nie padnie nasze tytułowe pytanie). Pamiętajmy, że nie tylko Sąd może dokonywać takiego wysłuchania. Może to mieć również formę pośrednią, Sąd wtedy korzysta z opinii biegłego RODK , kuratora czy mediatora. Jeżeli mamy do czynienia z przesłuchaniem informacyjnym to zawsze jest ono wykonywane dla dobra dziecka i zgodnie z jego dobrem!

Na sam koniec chciałabym przypomnieć, iż 5 października 2015 r. Ministerstwo Sprawiedliwości i Fundacja Dzieci Niczyje zainaugurowały IV etap ogólnopolskiej kampanii „Dziecko – świadek szczególnej troski”. Tegoroczna edycja akcji realizowana będzie pod hasłem: „Przesłuchanie dziecka to sztuka”. Więcej na ten temat możecie dowiedzieć się na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości lub Fundacji Dzieci Niczyje.

Poprzedni wpis o Anielce: „Mama walczy, tata walczy – a ofiarą jestem ja”

rozwodkrakow

7 komentarze “Kogo kochasz bardziej, mamusię czy tatusia?

  1. Pablo

    Najbardziej podłe co może być to tak grać dzieckiem i wmawiać, że kogoś kocha bardziej lub mówić, że drugi rodzic już dziecka nie kocha…

  2. Zosieńka

    I do tego najczęściej wtrącają się jeszcze babcie, które również robią wodę z mózgu dzieciom. Oczywiście w słusznej sprawie. MASAKRA! Ludziom odwala przy rozwodach!

    1. Werka

      Babcie to sie akurat wyjatkowo lubia powtracac, przeciez one wiedza lepiej, bo juz tyle zycia przezyly

  3. K

    Najsmutniejsze jest to, że tatusiowie przed rozstaniem niestety niezbyt angażują się w opiekę nad dzieckiem, a potem nagle stają się „kochającymi tatusiami” i zaczynają grać dzieckiem TYLKO DLATEGO, że chodzi im o zemstę na byłej żonie, o władzę i o to, że najbardziej na świecie pragną ją nadal kontrolować. To jest chore, ale to jest niestety plaga naszych czasów. Znam kilkoro dzieci, których tatusiowie marnują im dzieciństwo ciągając matki po sądach i nie przyjmują do wiadomości, że na głęboką więź z dzieckiem trzeba naprawdę ciężko zapracować.

    1. Maria

      Mamuśki to też lubią zrobić na złość. Przy rozwodach budzi się w nich żadza zemsty.

  4. N

    A moja Pani kurator wczoraj zapytala moja córkę kogo kocha bardziej, mame czy tatę. I moja córka, 6cio letnia, mimo, ze mieszka ze mną, tate widuje raz na 3 miesiące, bo on sie nia nie interesuje, powiedziała, ze tatę, bo tata jest mily, a mama na nia czasami krzyczy i jest niemiła… To pewnie ladna będę miała opinie.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *