Zdrada on-line!

Zdrada on-line!

Dzisiejszy wpis zacznę nietypowo bo od ogłoszenia o treści: „Przetestuje Twojego męża” Wiem, brzmi to źle! Ale takie właśnie ogłoszenia możemy znaleźć w internecie. Pisałam już kiedyś o zdradzie w kontekście korzystania z pomocy prywatnego detektywa,ale dzisiejszy wpis jest o czymś innym. Czy ktoś z Państwa słyszał o testach zdrady? Nie?- ja do niedawna też nie słyszałam. Test zdrady polega na pewnego rodzaju podstępie. Mogę podać taki przykład: Klientka szczerze zainteresowana, co jej mąż robi po godzinach pracy, postanowiła wynająć atrakcyjną kobietę, która ma za zadanie sprawdzić,wierność i lojalność ów małżonka. Co o tym sądzę? Gdyby do naszej Kancelarii przyszła klientka z taką sprawą, na pewno bym poprosiła ją o przemyślenie sprawy. Myślę, że zeznania tzw. ‚testerki mężów’ podczas rozprawy rozwodowej, wcale korzystnie nie wpłynęły by na przebieg rozwodu.

Ostatnio przeglądając internet, natknęłam się również na inne testy zdrady. Testy  wykrywające ślady biologiczne zdrady. Dochodzą do tego usługi prywatnych detektywów, i ma się wrażenie, że instytucja małżeństwa opiera się tylko na kontrolowaniu partnera. Wiem, że małżonkowie w przysiędze małżeńskiej ślubują sobie miłość, wierność i uczciwość małżeńską, ale czasem tak po ludzku zastanawiam się do czego to wszystko zmierza.     Znalazłam dużo psychologicznych artykułów o zdradzie i o tym dlaczego zdradzamy. Dobrze się czytało, były lekkie-jednak gdy problem dotyczy klienta, który został szczerze dotknięty zdradą partnera, ma się zupełnie inny punkt widzenia dotyczący tego tematu.

Ja jednak w tematyce rozwodowej przypominam: Tak, zdrada jest przesłanką, do orzeczenia rozwodu z wyłącznej winy małżonka. Ale podkreślam po raz kolejny starajmy się zawsze zachowywać rozważnie, szczególnie jeżeli chodzi o załączanie do pozwu dowodów zdrady.

Ciekawym zjawiskiem obok, którego nie mogłam przejść obojętnie jest zdrada na Facebooku. Mark Zuckerberg twórca portalu ‚ma na sumieniu’ wiele rozwodów. Bardzo często rozpad związku następuje przez zdradę za pomocą Facebooka. Wystarczy zalogować się na swój profil, i już możemy prowadzić prywatną, często bardzo intymną korespondencję. Muszę przyznać, że pracując w kancelarii niejednokrotnie zdarzało mi się załączać do pozwu rozwodowego wydruki prywatnej korespondencji z Facebooka. Zawsze dotyczyło to intymnych wyznań partnera klienta/klientki, który prowadził bliską intymną relację, za pomocą portalu społecznościowego.

Mam czasem pisząc takie teksty ochotę napisać, że jeżeli Twój partner/partnerka posiada konto na Facebooku to musisz wzmocnić swoją czujność. Jak wygląda zdrada na Facebooku? To bardzo prosty schemat, jak wiadomo można również zdradzać poprzez wyniosłe wyznania uczuć, czy nawet bliską wieź za pomocą SMS-ów, e-maili, czy wiadomości na Facebooku lub coraz bardziej popularnym Instagramie. Istnieje wiele metod, wykrywania zdrady na portalach społecznościowych. Wiele osób sprawdza grono znajomych swoich partnerów, wiadomości prywatne-ale to wszystko pod warunkiem, że mają dostęp do konta. Jak dowiadujemy się o zdradzie przez Facebooka? Najczęściej przez nieuwagę partnera. Bardzo często zdarza się, że partner/partnerka zapomina się po prostu wylogować z konta. Często też czerwona lampka włącza Nam się poprzez obserwowanie liczby tzw. like-ów od naszego partnera, na profilu danej osoby, którą podejrzewamy o romans z naszym partnerem. Dla mnie najbardziej istotną kwestią w tym temacie jest możliwość wykazania zdrady partnera na potrzeby przyszłej rozprawy rozwodowej. Jak już wcześniej wspomniałam, zdarza nam się załączać wydruki z portalu Facebook dowodzące intymnych i bliskich kontaktów partnerów/partnerek naszych klientów.

Zdarza się również, iż do zdrady online wykorzystywane są różne aplikacje, ale o tym napiszę odrębny tekst. Kto zdradza częściej? Próbowałam to ustalić, ale nie ma konkretnych statystyk, odnoszących się do płci niewiernych partnerów. W dzisiejszych czasach mamy dużo możliwości żeby dokonać tzw. zdrady online. Siedzimy zmęczeni po pracy na kanapie, żona krząta się w kuchni lub mąż jest na piłce z kolegami-a my z rozanieloną twarzą zagadujemy do dawnej sympatii. W chwili gdy żona wchodzi do salonu, szybko zamykamy klapę laptopa. Ustawiamy wszędzie gdzie się da hasła i co najważniejsze czyścimy historię komputera.  Czasem zaczyna się niewinnie; „Cześć co słychać ?” a kończy się na burzliwym romansie i równie burzliwym rozwodzie z naszym małżonkiem. Kiedyś przeczytałam, że nawet jeżeli nie dojdzie do bezpośredniego kontaktu z osobą z którą flirtujemy, bardzo często nasz e-romans jest przygotowaniem się do realnej zdrady. Ciężko jest wyznaczyć taką granicę wolności w małżeństwie. Małżeństwo to absolutnie nie związek otwarty, w którym możemy sobie pozwolić na bliskie kontakty z innymi partnerami. Skok w bok  nawet przez internet, to przejaw nie lojalności wobec partnera.

W czasach gdzie mamy dużo różnych pokus nawet tych internetowych pamiętajmy, by nie popaść w przesadę. Jeżeli nasz partner napisze wiadomość do koleżanki z dawnych szkolnych lat „Cześć Kasiu ładnie wyglądasz,dobrze Cie zobaczyć uśmiechniętą, pozdrawiam”-to nie mamy do czynienia ze zdradą! Pamiętajmy, aby w dobie portali społecznościowych, smartphonów, aplikacji, nie popaść w przesadną podejrzliwość i nie ingerować zbyt w sferę prywatności naszego partnera. Rozwody przez nieuzasadnione wybuchy zazdrości też są możliwe! Pozwoliłam sobie dziś, na mniej merytoryczny tekst, ale za to jak praktyczny, i zgodnie z Państwa prośbami dotyczącymi naszych tematów.

Kancelaria Kraków

Jeden komentarz “Zdrada on-line!

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *