Kredycik spłacony, wyprowadzam się od żony

Kredycik spłacony, wyprowadzam się od żony

Historia krótka i dobrze znana. Kasia i Tomek, kiedyś małżeństwo idealne. Po ślubie kupili pięknie, duże mieszkanie. Wspólnie mieszkali i spłacali kredyt. Pięć lat przed spłatą całej sumy, postanowili się rozwieść. Żadne z nich nie ma gdzie się wyprowadzić, nie posiada innego mieszkania. Co w takiej sytuacji?

Zawsze dla mnie najbardziej abstrakcyjną wersją wydarzeń po rozwodowych była sytuacja: kiedy ex maż mieszka z ex żoną. To było tak niewyobrażalne, że jak zaczęłam się z tym stykać w pracy zawodowej, dopiero uświadomiłam sobie, że to naprawdę się zdarza! Zdarza i to coraz częściej. Jak zaczęłam się głębiej na tym zastanawiać, to doszłam do jednego wniosku: ludzie po prostu nie mają pieniędzy po rozwodzie i dlatego są zmuszeni do mieszkania pod wspólnym dachem. Nic innego-twórczego i kreatywnego nie wymyśliłam. Wiem co dzieje się na rozprawach rozwodowych, wiem jaka czasem trwa walka, i dlatego nie wierze, że po rozwodzie mieszka się razem z powodu innych przesłanek niż pieniądze. Jak to wygląda w praktyce? Sąd w wyroku rozwodowym określa ściśle warunki, wspólnego korzystania z mieszkania, jeżeli zachodzi taka potrzeba. Warto tu podkreślić, iż Sąd dokonuje tego tymczasowo, w sytuacji gdy małżonkowie nie dysponują innymi możliwościami, aby zamieszkać po rozwodzie osobno.

Sąd rozstrzyga o sposobie korzystania ze wspólnego mieszkania wtedy, gdy strony nie zgłosiły wniosku o dokonanie podziału wspólnego mieszkania lub o przyznanie mieszkania jednemu z nich, i tu zaznaczam, że gdy zachodzi taka sytuacja konieczna jest zgoda byłego małżonka na pozbawienie go miejsca zamieszkania. Jest jeszcze instytucja eksmisji. Stosowana jednak może być w przypadku, gdy zachowanie jednego z małżonków jest naganne i uniemożliwia drugiemu wspólne zamieszkiwanie z nim. Tu przeważnie zachodzą takie przesłanki jak: alkohol, agresja, stosowanie przemocy fizycznej i psychicznej.

Sąd określi sposób do korzystania ze wspólnego mieszkania w sposób szczegółowy. Najprościej to ujmując: komu które pomieszczenie we wspólnym mieszkaniu przysługuje i w jaki sposób z niego ma korzystać-tak aby nie prowokować konfliktów ze ‚współlokatorem’. A jak te informacje mają się do życia Kasi i Tomka ? Kasia i Tomek dogadali się. Nie w sprawach uczuciowych, ponieważ się rozwiedli, ale Sąd orzekł nie tylko o rozwodzie, ale też o sposobie korzystania z mieszkania. Po spłaceniu kredytu Tomek obiecał, że się wyprowadzi. Kasia zamierza sprzedać mieszkanie, spłacić Tomka i kupić sobie małą kawalerkę.

Taka sytuacja jest możliwa tylko i wyłącznie, kiedy umiemy porozumieć się z byłym małżonkiem. Może się powtarzam, ale tak naprawdę wszystko zależy od Nas i naszej postawy.

Małżonkowie, po rozwodzie nie da się ukryć nie zawsze mają dobre relacje. Mieszkanie razem, często zaognia tylko konflikty. Jeżeli nie zdecydowaliśmy się na podział majątku wspólnego, jeżeli nie przyznano nam mieszkania lub naszemu małżonkowi oraz, gdy eksmisja jest bezzasadna jesteśmy na jakiś czas skazani na swoją byłą drugą połówkę. Grunt to zachować klasę i rozwagę we wzajemnych kontaktach. Nie polecam stosować zasady: „Wolność Tomku w swoim domku” do czasu rozwiązania sytuacji mieszkaniowej 🙂

Kancelaria Kraków

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *